Andrzej Bieńkowski

Nominacja do Nagrody Literackiej Gdynia 2008 i Cogito

autor: Andrzej Bieńkowski
Wydawnictwo: Czarne
Wołowiec 2007

Sprzedana muzyka

Nakład wyczerpany

„Sprzedana muzyka” to przede wszystkim zapis spotkań z ludźmi. Wiejscy muzykanci są ostatnimi reprezentantami odchodzącego świata. Andrzej Bieńkowski opisuje ich jako artystów, ale też ludzi, z całą biedą, życiowym poplątaniem. Każdy otrzymuje od autora osobisty portret wymalowany słowem, widnieje na nim jak święty na ikonie ze swoją zwykłą-niezwykłą historią, ze swoją muzyką, która splata się z codziennością, wypływa wprost z przeszłości a w teraźniejszości przychodzi jej tylko umrzeć.

Na całość tej przecież nie nazbyt obszernej publikacji składa się 125 ’kadrów’, zestawionych jakby metodą filmowego slapsticku. Działają jak zdjęcia umieszczone w albumie niby bez składu i ładu, jak filmowe migawki, prezentowane w mozaikowej przemienności. Jest w tej narracji obecny autor – dokumentalista i reporter, mówiący w pierwszej osobie przewodnik, lecz jego obecność zasygnalizowana jest w dawce nadzwyczaj dyskretnej. Bo nie jego narracja jest tu wywyższona, lecz narracja zdarzeń i dziesiątek osób, przez karty tej publikacji się przewijających. To jednak złudzenie – ta niby obiektywna i ’schowana’ narracja jest nicią przewodnią całości, jak kunszt reżysera z dokumentalnych zdjęć budującego wybitne artystycznie dzieło filmowego dokumentu: można powiedzieć, że Andrzej Bieńkowski idzie w tym zapisie śladem strategii montażu w filmach dokumentalnych Krzysztofa Kieślowskiego czy Macieja Drygasa lub strategii narracji reportażowej Ryszarda Kapuścińskiego.

Andrzej Chłopecki

Recenzja

„Gdy malarz pisze o muzyce” Przemysław Bogusz o książce w Tekstualich

Temperament reportażysty, cierpliwość badacza i pasja artysty złożyły się na wielowątkową opowieść o polskiej wsi w XX wieku. Książka Andrzeja Bieńkowskiego Sprzedana muzyka jest jak próba pozbierania i posklejania w całość kawałków rozbitego glinianego naczynia. Jeszcze wczoraj piliśmy z tego naczynia wodę, dziś wymiatamy z kątów niepotrzebne skorupy i wyrzucamy je – bezrefleksyjnie i bez cienia sentymentu. Andrzej Bieńkowski (malarz, wykładowca warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych) od 30 z górą lat pieczołowicie zbiera te okruchy – nagrywa ostatnich wiejskich muzykantów, zapisuje przeprowadzone z nimi rozmowy, opowiedziane przez nich anegdoty oraz historie z pogranicza świata realnego i utrwalonych przez pokolenia wierzeń. Dlaczego to robi? Na jego blogu, założonym w 2008 roku, możemy znaleźć takie oto wyjaśnienie:

więcej > tekstualia.pl

napisz do nas

Not readable? Change text. captcha txt