Anna Koprek

dokumentacja foto i video, wspomnienie Andrzej Bieńkowski

Jadę z U. na imieniny Anny Koprek i Anny Meto. Docieram na miejsce około czwartej po południu. Metów nie ma w domu, sąsiad mówi, że koszą żyto nieopodal. Idę na pole: dwunastoletni syn kosi, a Mety stawiają snopki. Witamy się serdecznie. Pytam ich o Kazimierza Meto. Okazuje się, że pasie krowy w pobliżu Koprków, od półtora roku jest już na rencie. Umawiam się z Józefem Meto, że pójdę najpierw do babci Koprkowej, a w tym czasie oni skończą pracę.
Jadę pełną dołów i kałuż drogą, już z daleka widzę Kazia Metę, który początkowo przygląda się nieufnie jadącej „taksówce”, ale rozpromienia się, widząc mnie. Chętnie wybierze się ze mną do Koprków, bo jak mówi, już „przepolował krowy”. Podobno u Koprków są letnicy.
Zajeżdżamy do ich domu, położonego jak w bajce pod lasem (znowu widzę ten sam niepokój; nadjeżdżający samochód kojarzy się na wsi z urzędnikiem państwowym, a to nigdy nie wróży nic dobrego).
Anna Koprek wychodzi z domu wsparta na kuli. Mówi, że nie będzie już chyba w stanie śpiewać. Spędziła pięć miesięcy w szpitalu po złamaniu nogi w biodrze (ma 80 lat), podobno przez ten czas mąż „całkiem zbiedniał”. Dziś rano na imieniny dał jej kwiatek, mówiąc: „żebyś była taka ładna jak ten kwiat”. Przychodzi mąż, który pasł krowy w pobliżu, ale on już mnie nie poznaje – prosi, żebym mu zrobił zdjęcie z krowami. Solenizantka zaprasza nas na poczęstunek. Robi wymówki Mecie, że tak rzadko do niej zagląda. Kazio tłumaczy się parokrotnie, że nie chciał „doprowadzać jej do kosztów” (Koprkowie są bardzo biedni) swoimi wizytami. Babcia Koprkowa mówi w końcu, że jak by były skrzypce, to może by i zaśpiewała. Wsiadamy z Kaziem do samochodu i migiem przywozimy skrzypce i bębenek. Meto zaczyna grać, Koprkowa rozśpiewuje się powoli, atmosfera jest cudowna, tylko ona potrafi taką stworzyć, po chwili śpiewa już naprawdę wspaniale (filmuję to).

Zeszyty etnograficzne, 26 lipca 1985

Z samego rana jedziemy na imieniny Anny Koprek i Anny Meto. Na przepięknym podwórku pod lipą stoją dwa zestawione stoły, za nimi goście. Anna i Feliks Koprkowie siedzą u rogu stołu, nie widzieliśmy się rok. Pani Ania bardzo się postarzała, chorowała poważnie, niedawno zatruła się lekami i ledwo się z tego wykaraskała. Jej mąż Feliks jest prawie całkowicie głuchy. Witamy się bardzo wzruszeni, bardzo się o nich martwiłem, pisałem wielokrotnie, ale pani Ania mówi, że listy do niej nie dotarły.
Ciekawe, że ta ogólnie lubiana śpiewaczka miała dwoje dzieci na wychowaniu, chłopca i dziewczynkę (sama dzieci nie miała) i ci wychowankowie nigdy się u niej nie pojawiają, nawet na imieniny. Co się stało pomiędzy tą mądrą i dobrą kobietą a tymi dziećmi? Pani Koprkowa mówi o mnie, że pamiętam o niej bardziej niż rodzina. Odjeżdżając, widzę między sztachetami płotu siedzącą, maleńką panią Koprkową. Serce mi się ściska, czy się jeszcze spotkamy.

Zeszyty etnograficzne, 28 lipca 1991


glosnik-malyfragmenty utworów na stronie Archiwum Muzyki Wiejskiej

Biogram

Anna Koprek 1904-1996

Maleńkie gospodarstwo Anny i Feliksa Koprków wciśnięte w leśną polanę w lasach spalskich było ważnym ośrodkiem muzycznym. To tu przychodzili skrzypkowie Kazimierz Meto, Józef Szafrański, Stanisław Skiba, basiści Józef Kobacki i Józef Meto, Kretkowski i wielu innych, żeby zagrać Annie Koprek. Pięknie śpiewała do mazurków. Kiedy Koprków zabrakło, muzykanci nie mieli komu grać i Glina zamilkła. Choć nie do końca, przez kilka lat dzięki Annie Meto jeszcze kilka osób śpiewało.
Nagrania śpiewu Anny Koprek są w zbiorach Polskiego Radia SA oraz Archiwum Muzyki Wiejskiej Fundacji zbiory Andrzeja Bieńkowskiego.

Publikacje:
2001 – Ostatni wiejscy muzykanci Andrzeja Bieńkowskiego, wyd. Prószyński i S-ka (2012 – drugie wydanie, Wydawnictwo Muzyka Odnaleziona)

Dyskografia:
2007 
 Mety grają! Kapela z GlinyWydawnictwo Muzyka Odnaleziona
2010 – Mazurki do wynajęcia, Wydawnictwo Muzyka Odnaleziona

Więcej:
W 1976 roku Polskie Nagrania Muza w serii Polski Folklor Muzyczny vol. 2 wydało dwie płyty winylowe pod redakcją J. Sobieskiej “Grajcie dudy, grajcie basy”, w 1993 roku płyta wyszła w wersji angielskojęzycznej na CD “Songs And Music From Various Regions”. Jeden z utworów śpiewa Anna Koprek. 

Artykuły powiązane:

napisz do nas

Not readable? Change text. captcha txt
Share This