Jan Fokt

dokumentacja foto i video, wspomnienie Andrzej Bieńkowski

Harmonista Fokt

[…] Pani F. mówi, że mąż często sięga po harmonię, prawie codziennie, „O, dopiero co, zanimście przyjechali, odłożył ją”. Wspomina brata męża, świetnego skrzypka Władysława Fokta. Żył bardzo krótko, zmarł na raka płuc, a zaczęło się od tego, że podpity na weselu zasnął przy stole na powietrzu i zaziębił się na płuca. Dwa lata chorował i zmarł.

„To co, zagramy coś”, mówi Jan Fokt na wstępie i idzie do sąsiedniego pokoju, gdzie trzyma w futerale harmonię. „No, co mam zagrać: wolne czy szybkie?”, pyta. Proszę o oberki i mazurki (czyli szybkie; wolne to tanga i walce). Fokt widzi, że mam w ręku kamerę. Prosi, żebym lepiej nie filmował, bo ma palce nierozruszane, a żeby dobrze grać, to trzeba ćwiczyć. „Lepiej mi wychodzą wolne”, mówi. Zachęcam go do mazurków; zaczyna coś grać i mówi: „to zawirowany mazur, po same pięty wchodzi, jak go grałem, to tancerze klękali (w tańcu)”. Bywa tak, mówi, że przyjeżdżają do niego obcy ludzie, którzy pamiętają go z wesela sprzed 30-40 lat, stawiają wódkę, chcą nawet zapłacić (on pieniędzy nie bierze), żeby im pograł, „To się pogra ze trzy godziny i miło czas spędzi”. Opowiada, że grał tu kiedyś na weselu harmonista Stasio Niewidomy (Stanisław Stępniak), sławny i lubiany harmonista, doskonały technicznie. „Ale w naszych stronach Stasio Niewidomy nie podobał się, bo nie wyciągał mazurów, mało że go nie wygwizdali, było to ze 30 lat temu”, mówi. Sam Fokt pięknie wyciąga mazury, ale widać, że je gra rzadziej niż tanga i walce. Gra jednak pięknie – starodawnie, „z wyciąganiem do nieba”. Pijemy kawę, Fokt opowiada, że jego ojciec Józef (1900-1956) grał na skrzypcach dla siebie i na kądzielach, a wuj, Walenty Fokt, był skrzypkiem i naprawiał skrzypce muzykantom.

fragment książki 1000 kilometrów muzyki. Warszawa – Kijów Andrzeja Bieńkowskiego, wyd. Mazowieckie Centrum Kultury i Sztuki 

Fotografie archiwalne: Archiwum Muzyki Wiejskiej

fragmenty utworów na stronie Archiwum Muzyki Wiejskiej

Biogram

Jan Fokt ur. 1936

Harmonista Jan Fokt urodził się koło Przytyka, ważnego ośrodka muzykanckiego w Radomskim. Kupił harmonię w 1954 roku, w  latach 1957-1964 razem z braćmi tworzyli znaną kapelę weselną: Władysław skrzypce, Jan harmonia, Kazimierz baraban. Po przedwczesnej śmierci brata Władysława do kapeli Foktów dołączył skrzypek z Sukowskiej Woli koło Przytyka, Stanisław Gidyk (1930-1990). Kiedy przestano zapraszać na wesela harmonistów, Jan Fokt zaczął występować na folklorach.

Publikacje:
2009 – 1000 kilometrów muzyki. Warszawa  Kijów Andrzeja Bieńkowskiego, wyd. Mazowieckie Centrum Kultury i Sztuki (dzisiejszy MIK)

Dyskografia:
2010  Mistrzowie harmonii. Triumf i porażka, Wydawnictwo Muzyka Odnaleziona

Artykuły powiązane:

napisz do nas

Not readable? Change text. captcha txt
Share This