Józef Kasiak

dokumentacja foto i video, wspomnienie Andrzej Bieńkowski

Skrzypek Józef Kasiak mówił mi: „Teraz nastała dzika amerykańska muzyka, ludzie nie mają pojęcia o tańcu, tylko się kiwają, a poza tym co to za muzykanci, jak im prąd wyłączyć, to nic nie zagrają, wtedy zobaczymy, kto lepszy”.

Pamiętam, jak pierwszy raz byłem u niego w 1980 roku – gdy weszliśmy na podwórko, Józef Kasiak siedział samotnie pod domem i grał. Był rozgoryczony, że nie docenia się jego starodawnej muzyki. Żalił się, że jego gra przeszkadza żonie, która każe mu grać na dworze. Nagrody, które później zdobył na festiwalach folklorystycznych, zmieniły do niego stosunek.

Mało grał na weselach, może kilka razy, głównie – dla własnej przyjemności. Choć miał duże ambicje grania publicznego, grał zbyt archaicznie i tancerze skarżyli się, że „ciężko po nim tańczyć”.

Kiedy zapytałem Józefa Kasiaka, po co muzykanci czarowali, popatrzył na mnie zdziwiony: „Jak to po co? Żeby się wywyższyć. Za to im w karczmie stawiano wódkę i zapraszano na wesela, mogli więcej zarobić”. Z jego relacji wynika, że muzykanci „najwięksi spece od czarnej magii” mieli tajemnicze książki, które czytali o północy i z nich czerpali wiedzę o „gusłach”. Kiedy czytali, złe siły otaczały cały dom tak, że nikt nie mógł do niego podejść (jeżeli ktoś próbował, to odrywały się ze strzechy kawałki słomy i leciały jak pociski w kierunku intruza). Taki muzykant mógł przyjąć zamówienia z kilku wesel i grać na nich jednocześnie.


glosnik-malyfragmenty utworów na stronie Archiwum Muzyki Wiejskiej

Biogram

Józef Kasiak 1923-2004 

Skrzypek kajocki z Wiru pod Przysuchą, ze względu na swoją archaiczną grę nie był zapraszany na wesela. Był muzykantem, który pamiętał jak grano na basach. Grywał na wiejskich pograjkach, no i dla siebie. Ale wieś o nim zapomniała. Pierwsze nagrania zrobiłem z Kasiakiem w 1980 roku. Bębnił mu Tadeusz Tarnowski. Wtedy znowu sobie o nim przypomniano. Zaczął grać po folklorach, zdobywał nagrody. Często jeździł na rowerze do Tadeusza Jedynaka, żeby razem pomuzykować. Basowali sobie wzajemnie.

Nagrody:
1984 – kapela Józefa Kasiaka otrzymała główną nagrodę – Basztę na Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu

Archiwa:
Nagrania kapeli w zbiorach Polskiego Radia oraz Archiwum Muzyki Wiejskiej fundacji Muzyka Odnaleziona

Publikacje:
2001 – Ostatni wiejscy muzykanci Andrzeja Bieńkowskiego, wyd. Prószyński i S-ka (2012 – drugie wydanie, Wydawnictwo Muzyka Odnaleziona)

Dyskografia:
2008 – Kajocy. Wokół KędzierskichWydawnictwo Muzyka Odnaleziona
2011 – Śpiewy, gwizdy, krzyki. Czyli prosto ze wsi, Wydawnictwo Muzyka Odnaleziona

Artykuły powiązane:

napisz do nas

Not readable? Change text. captcha txt
Share This