Leopold Talarowski

dokumentacja foto i audio, wspomnienie Andrzej Bieńkowski

Niezbyt często jeździłem w rejon Łowicza, zniechęcony „pustką muzyczną” tamtejszych wsi. Dlatego też kiedy dowiedziałem się, że w Czatolinie mieszka zapomniany przez wszystkich, kiedyś sławny harmonista Leopold Talarowski, pojechałem tam z bębnistą, Stanisławem Domańskim zimą 1981 roku. Stojący na uboczu dom Talarowskiego był tradycyjny, drewniany, ze śladami dawnej zamożności, dziś zapuszczony, z zabitymi na głucho oknami. Zaczęliśmy się dobijać do drzwi, długo nikt nie odpowiadał. Wreszcie wpuszczono nas. Niewidomy, owdowiały Talarowski mieszkał sam w skrajnym ubóstwie, od drzwi domu przez podwórze prowadziły trzy druty. Talarowski poruszał się po obejściu, trzymając się ich. Przyniósł swoją małą, dwurzędową harmonię. Bardzo dbał o ten ukochany instrument – był w doskonałym stanie. Zaczęliśmy nagrania i tu od razu zdumienie. Talarowski zagrał oberka, którego temat wykorzystał Chopin w Mazurku D-dur. Leopolda Talarowskiego wieś traktowała nieufnie, uważano go za guślarza, bo potrafił zatrzymać konie jadące do ślubu (np. wtedy, kiedy to nie on na tym ślubie grał). Sąsiedzi mówili mi, że jeszcze teraz czasami z jego domu dochodzą dźwięki granych przez niego oberów.

Harmonista łowicki Leopold Talarowski miał sławę guślarza, zapraszano go często, bo bano się, że inaczej zepsuje wesele. Kiedyś zdarzyło się, że na wesele w Czatolinie zaproszono innego harmonistę. Talarowski ustawił się na poboczu drogi, którą jechało wesele, z jedną ręką w kieszeni. Konie na jego wysokości stanęły i mimo, że woźnice lali je batami, nie chciały iść dalej. Dopiero ojciec weselny zszedł z wozu i poczęstował Talarowskiego wódką, zaprosił na wesele (jako gościa). Wtedy Talarowski wyjął rękę z kieszeni, podszedł do dyszla, coś stuknął i konie ruszyły.

fragment książki Ostatni wiejscy muzykanci Andrzeja Bieńkowskiego, wyd. Prószyński i S-ka, 2001 (2012 – drugie wydanie,Wydawnictwo Muzyka Odnaleziona)

 

Fotografie archiwalne: Archiwum Muzyki Wiejskiej

Biogram

Leopold Talarowski 1904-1983 / Łowickie

Harmonista weselny z Czatolina. Grał na półtonówce (harmonii półtonowej – 2-rzędowej, 12-basowej z 1929 roku) archaiczny repertuar łowicki. Był pierwszym muzykantem w regionie, który wprowadził ten instrument na wieś. Miał opinię guślarza. Nagrywałem Talarowskiego, gdy był już zapomniany, ślepy. Dopomógł mi Stanisław Domański (1926-1998), bębnił na barabanie ze stalką.
Nagrania w Archiwum Muzyki Wiejskiej fundacji Muzyka Odnaleziona/zbiory Andrzeja Bieńkowskiego.

Publikacje:
2001 – Ostatni wiejscy muzykanci Andrzeja Bieńkowskiego, wyd. Prószyński i S-ka (2012 – drugie wydanie, Wydawnictwo Muzyka Odnaleziona)

Dyskografia:
2007 Ostatni wiejscy muzykanci [CD], Wydawnictwo Muzyka Odnaleziona
2007 – Czas harmonii. Pierwsi harmoniści, Wydawnictwo Muzyka Odnaleziona
2010  Mistrzowie harmonii. Triumf i porażka, Wydawnictwo Muzyka Odnaleziona

Artykuły powiązane:

napisz do nas

Not readable? Change text. captcha txt
Share This