Jerzy Łudczak

dokumentacja foto i video, wspomnienie Andrzej Bieńkowski

Wołano na niego „Jerzyk”. Cudowne dziecko, w wieku kilku lat potrafił już grać na skrzypcach. Rodzice prędko zorientowali, że ma talent. Bieda była dojmująca, więc talent „Jerzyka” dawał możliwości zarobienia na dom. Łudczak, jako uczeń podstawówki, grał w pojedynkę na dwudniowych weselach. W pojedynkę, czyli tylko z bębenkiem. Wysiłek ogromny nawet dla dorosłego muzykanta. Jerzyk był mały, więc stawiali go na stole, wtykali papierosy i wódkę, jak dorosłemu. Zachwyceni jego grą zapominali, że to dziecko. Puchły mu ręce, płakał, prosił, żeby dali mu odpocząć. Słyszał na to: „Graj, kurwa, jak ci płacą”. Dla rodziny Łudczaka jego weselne zarobki były jedynym źródłem utrzymania, więc grał. W szkole zasypiał na lekcjach ze zmęczenia, źle się uczył. Zwrócił na niego uwagę nauczyciel, zaproponował ojcu, że go wyśle do szkoły muzycznej, ale ojciec się nie zgodził. Nauczyciel nauczył Jerzyka nut. Jak podrósł zaczął grać z harmonistami, a to rejon, gdzie grano na harmoniach pedałowych. Grał z najlepszymi: Stępniakiem i Bębenkiem, Kurzawą. Kiedy skończyły się skrzypce na weselach, udzielał się na folklorach, zdobywając wszystkie możliwe nagrody. Nawet kiedy oślepł wytrwale jeździł na folklory. Nie mógł żyć bez muzyki, bez publiczności.

wspomnienie Andrzej Bieńkowski

Przejmująca jest opowieść skrzypka Jerzego Łudczaka, cudownego dziecka, który grał jak stary muzykant, będąc kilkuletnim chłopcem. W trzeciej klasie podstawówki grał „w pojedynkę” na weselach. Po nieprzespanych nocach szedł do szkoły i zasypiał na lekcjach. Ale w domu była wielka bieda, a zarobki małego skrzypka były jedynym dochodem rodziny. Wyobraźmy sobie dziesięcioletniego malca samotnie puszczonego w szaleńczy wir weselnych namiętności, papierosów, wódki, miłości dorosłych, oberków i gry, gry bez przerwy dzień i noc. Grał na stole, bo był tak mały, że jak stał na ziemi, to nie było go widać, a i źle słychać było skrzypce. Łudczak wspomina, że mu ręce puchły od gry. Prosił, płakał, że chce odpocząć, ale nienasyceni goście, zachwyceni jego grą, a grał świetnie, chcieli jeszcze i jeszcze, nie zwracając uwagi, że ten muzykant to dziesięcioletnie dziecko. Uważali, że skoro za grę zapłacili, to mają prawo wymagać. Nie patyczkowano się z muzykantami, choćby byli dziećmi. Warunki życia były ciężkie, pracowano od świtu do nocy, więc jak przychodził czas zabawy, to tak samo jak pracowano – bawiono się do utraty tchu.

fragment książki Ostatni wiejscy muzykanci Andrzeja Bieńkowskiego, wyd. Prószyński i S-ka, 2001 (2012 – drugie wydanie,Wydawnictwo Muzyka Odnaleziona)

Fotografie archiwalne: Archiwum Muzyki Wiejskiej

Biogram

Jerzy Łudczak (1917-1994) / Radomskie

Urodził się i mieszkał w Ninkowie, wsi położonej pomiędzy Szydłowcem a Przysuchą. Gdy miał 9 lat zaczął grać na skrzypcach. Miał dziadka muzykanta Franciszka Moroszka (matka pamiętała i śpiewała jego kawałki, ten repertuar Jerzy Łudczak znał od niej), ale grać nauczył się sam, podsłuchując Feliksa Pleca, uczącego innych młodych skrzypków. Początkowo grał dzieciom, młodzieży na skromnych potańcówkach, chodził ogrywać drobne uroczystości rodzinne, chrzciny. Gdy miał 10 lat ograł pierwsze wesele. Ciężka próba dla chłopca – wesele trwało dwa dni. W 1930 roku zaczął grać w kapeli z harmonistą z Załawy Edwardem Siemieńcem. Tworzyli popularną na całą okolicę kapelę, grali jeszcze trochę po wojnie. W czasie wojny był uderzony przez niemieckiego żołnierza pistoletem w twarz, co po 10 latach spowodowało utratę wzroku. W latach 1970. zaczął grać ze sławnym harmonistą i akordeonistą Stanisławem Stępniakiem i bębnistą Tadeuszem Grzelką w Kapeli Niewidomych. Ale to już dla kapeli był czas występowania raczej na przeglądach, folklorach.
 W 1987 roku Łudczak wraz z bęnistą Józefem Kamińskim otrzymał nagrodę główną – Basztę na FKiŚL w Kazimierzu.
W 1987 roku sfilmowałem kapelę na przeglądzie w Przysusze wraz ze Stanisławem Stępniakiem na harmonii i bębnistą Józefem Kamińskim, później odwiedziłem skrzypka i sfilmowałem z nim i Bolesławem Morawskim na bębenku monograficzną sesję.

Publikacje:
2001 – Ostatni wiejscy muzykanci Andrzeja Bieńkowskiego, wyd. Prószyński i S-ka (2012 – drugie wydanie, Wydawnictwo Muzyka Odnaleziona)

2007 – Sprzedana Muzyka Andrzeja Bieńkowskiego, wyd. Czarne

Dyskografia:
1997 – Małopolska północna w serii Polskie Radio RCKL Muzyka Źródeł, vol. 4, wybór i oprac. Maria Baliszewska i Anna Szewczuk-Czech

Artykuły powiązane:

napisz do nas

Not readable? Change text. captcha txt
Share This