Piotr Gaca

dokumentacja foto i video, wspomnienie Andrzej Bieńkowski

Skrzypek Piotr Gaca urodził się w 1927 roku, jego dzieciństwo to jeszcze świat ciszy i naturalnych dźwięków. Wieczory przy lampie naftowej, przy łuczywie. Kapel nie było, tylko skrzypek. Zamówiony na wesele, brał ze sobą instrumenty a goście weselni basowali i bębnili do jego muzyki, jak kto umiał. Piotr podsłuchiwał, jak grają na weselach, i zapamiętywał mazurki. Nut przecież nie znał a nawet jeśli, to na nic by mu się nie przydały przy improwizowanej muzyce. Jestem słuchowcem – mówi o sobie.

Był nastolatkiem, kiedy zaczął się uczyć u krewnego – skrzypka z Bąkowa, Franciszka Pańczaka. Potem przychodzi fascynacja grą Jana Bogusza, gwiazdy skrzypcowych wesel, szalonego, opętanego muzyką mistrza skrzypiec. Los Bogusza i jego przedwczesna śmierć przypominają samozatracenie się Władysława Gacy – kto to powiedział, że wybrańcy bogów umierają młodo? Piotr zostaje uczniem Bogusza w zamian za pomoc w grze na weselach, oczywiście za darmo. To ciężka próba, bo weselnicy traktują małego chłopca jak dorosłego parobka: „graj kurwa, jak ci płacę”. Płakał i grał; nawet kiedy wyczerpany kilkudniowym (tak!) weselem Bogusz uciekał przez okno, to Piotr zostawał. Zachwyceni jego grą weselnicy pilnowali dobrze, żeby nie zwiał. Twarda szkoła.
Piotr Gaca rozpoczął działalność muzyczną w końcu lat 1940. Później grali z nim bracia: Władysław harmonista (1939-1971) i Jan bębnista, potem skrzypek (1933-2013). Po śmierci Władysława dołączył do kapeli Stanisław, syn Piotra, harmonista (1949-2011). A na końcu Stefan Gaca (ur. 1942 bębnista i śpiewak).
Dla braci najwyższym autorytetem i nauczycielem był Piotr. Piotr Gaca uczył się u dwóch mistrzów: Franciszka Pańczaka z Bąkowa i Jana Bogusza z Kamiennej Woli. Słuchał uważnie, jak gra mistrz skrzypiec – Józef Kędzierski ze Rdzuchowa.
Jako nastolatek postanawia założyć własną kapelę. Namawia braci i uczy ich gry. Szybko stają się popularni.
Tak zaczęła się ich kariera i morderczy, muzykancki tryb życia. Nawet trzy wesela po dwa dni w tygodniu. Tylko w piątki był odpoczynek. Intensywna gra, nieprzespane noce, euforia, alkohol, chłody i tysiące papierosów ze zwijanego w gazetę kiepskiego tytoniu. Gra do upadłego, poty, spanie na klepisku w stodole, ale i euforie weselników, dziewczyny. Sytuacja jak u współczesnych gwiazd rocka. Władysław Gaca umiera w wieku 32 lat, w 1971 roku. To koniec kapeli w starym składzie.

Piotr uczy syna Stanisława gry na harmonii, to on zastępuje zmarłego wuja w kapeli. Z kapeli odchodzi Jan. Kończy się zapotrzebowanie na skrzypków i na tradycyjny repertuar. Kapela stopniowo przestaje być zapraszana na wesela.

Kapela Gaców działała w jednym z najciekawszych regionów w kraju – Mazowsze na północ od miasta Kolberga – Przysuchy. Na mieszkańców tych stron mówiono „Kajocy”. Tam muzyka była szaleństwem, improwizowane mazurki bardziej przypominały tańce derwiszów niż te znane z występów folklorystycznych. Budziło to wielkie emocje. Muzykanci grali do utraty tchu, ale też inaczej się nie dało, bo napaleni weselnicy nie ustawali w tańcu. Gotowi byli siłą zatrzymać muzykantów, albo nawet im wlać za próbę odpoczynku: „nawet za potrzebą nie dali pójść”. Jedyną dopuszczalną przerwą była ta na papierosa. Muzykant był zakładnikiem między emocją gry a poczuciem, że jest wynajętym wyrobnikiem, który ma spełniać pańskie zachcianki. Paradoksalnie dawało to niezwykłe rezultaty. Muzykant stawał się szamanem budującym nastroje weselników, potrafił doprowadzić ich do najwyższej egzaltacji.

Fotografie archiwalne: Archiwum Muzyki Wiejskiej

glosnik-malyfragmenty utworów na stronie Archiwum Muzyki Wiejskiej

Biogram

Piotr Gaca 1927-2017

Skrzypek kajocki, urodził się w Przystałowicach Małych w Radomskim. Gry uczył się u Pańczaka z Bąkowa i legendarnego skrzypka Jana Bogusza. Grał w młodości ze swoimi braćmi – Janem i Władysławem. Po śmierci harmonisty Władysława nauczył grać na harmonii swojego syna Stanisława. Grał z nim do lat 1990., kiedy to modne kapele wyeliminowały kapelę Piotra Gacy. Ale Piotr Gaca nie zrezygnował z muzyki, cały czas grał na folklorach, na imprezach i koncertach, zapraszany przez swoich uczniów.
W 2013 otrzymał Nagrodę Kolberga za zasługi dla kultury ludowej.

więcej na stronie Nagrody Kolberga

Publikacje:
2001 – Ostatni wiejscy muzykanci Andrzeja Bieńkowskiego, wyd. Prószyński i S-ka (2012 – drugie wydanie, Wydawnictwo Muzyka Odnaleziona)

Dyskografia:
2010  Mazurki do wynajęcia, Wydawnictwo Muzyka Odnaleziona

2010 – Mistrzowie harmonii. Triumf i porażka, Wydawnictwo Muzyka Odnaleziona
2012 – 3XGace. Mistrzowie/Uczniowie,  Wydawnictwo Muzyka Odnaleziona

Artykuły powiązane:

napisz do nas

Not readable? Change text. captcha txt
Share This