Stanisław Skiba

dokumentacja foto i video, wspomnienie Andrzej Bieńkowski

Mieszkał w starodawnym drewnianym domu na skraju wsi. Skiba pracował jako leśnik, myśliwy obsługujący dewizowych zabójców zwierząt. Cichy, wycofany kawaler, był łatwym celem dowcipów wsi.

Był muzykiem weselnym, ale jako kornecista. Jego skrzypcowa gra, cicha i pełna tryli nie nadawała się na głośne wesela. Co innego kornet. Grał na nim w Rzeczycy w parafialnej orkiestrze. Dostrzeżono Skibę dopiero na folklorach, zwrócił uwagę swoją niezwykle oryginalną grą na skrzypcach. Jego mistrzami byli: Józef Szafrański z Konewki i Kazimierz Meto z Gliny. Ale trudno w jego muzyce dopatrzyć się pierwowzorów. Pod koniec życia był doceniany i zapraszany na folklory, młodzi przyjeżdżali na naukę. Ale spotkały go też okropne rzeczy. Kiedy wyjechał grać na folklory, ktoś dokładnie splądrował mu dom i zabrał wszystko, co ważne i cenne: fuzje, trąbkę, akordeon. A potem miejscowy działacz kultury oszukał go i wyłudził wszystkie jego oszczędności. Stanisław Skiba zdziwaczał i zamknął się w  domu otoczonym przez hordę psów, nad którymi nie panował. Pamiętam ostatnią wizytę, kiedy kijem odganiał psy, żeby mnie nie zjadły. Psy robiły co chciały, ale z nimi czuł się pewnie bezpieczniejszy.

***

Jedziemy do skrzypka Stanisława Skiby. Mieszka na końcu wsi w starym, bardzo malowniczym obejściu. Skiba jest daleko w polu, widzimy jego sylwetkę, idziemy po niego.  Chodzi grać po weselach jako perkusista, gra też na trąbce. Na weselach gra również na skrzypcach za stołami i marsza na powitanie gości. Skiba jest kawalerem, narzeka na samotność, sam reperuje skrzypce, ma basy i bębenek. Gra bardzo cicho. Czyżby przyzwyczajenie z samotnej gry w domu? Filmujemy i nagrywamy go. Pierwsze mazurki, które nagrywam, Skiba nazywa „śpiewakami”, dlatego że są do śpiewania. Mówi, że jeszcze jest w stanie zmontować kapelę (skrzypce, basy, bębenek), tak się też umawiamy.

Zeszyty etnograficzne, 21 września 1986

 

Jedziemy do Rzeczycy, na drodze, w deszczu, spotykam skrzypka Stanisława Skibę. Wiezie na rowerze skrzypce w futerale przewieszonym na plecach. Mówi, że jedzie na próbę zespołu folklorystycznego w szkole. Opowiada, jak został doszczętnie okradziony (akordeon, trąbka, skrzypce, pieniądze, broń i amunicja). Jest leśniczym, towarzyszy dewizowym myśliwym w polowaniach i często nie ma go w domu, taki moment wykorzystano i doszczętnie go ograbiono, plądrując cały dom. Zawiadomiona policja przyjechała po… tygodniu, zrobiła zdjęcia i sprawę umorzono z braku dowodów. Skiba trzęsie się cały, jak o tym mówi, tym bardziej, że tydzień temu chcieli go okraść Cyganie – tych pogonił kijem.

Idę do szkoły zobaczyć próbę. Grają: kontrabas, klarnet, trąbka, akordeon, skrzypce. Przed mikrofonem kobieta mniej więcej 40-letnia w standardowym repertuarze estradowym typu: „Olaboga, co się stało, pod fartuszkiem pękło ciało”. Kosiacki mówi, że trenują, bo jadą na festiwal ziem górskich (?) z występami. Umawiam się z nim na nagrania w drugiej połowie sierpnia.

Zeszyty etnograficzne, 22 września 1986

 

Jedziemy do Zawad do Stanisława Skiby, który wyremontował basy, bębenek i zebrał swoją kapelę. W domu naprawia cieknący dach, mówi, że może się z nami umówić w niedzielę po sumie. Bo teraz ma w lesie „kontrol”- jest łowczym w nadleśnictwie. Umawiamy się na niedzielę o godz. 15.

Zeszyty etnograficzne, 2 lipca 1987

 

Muzykanci czekają na nas w domu Skiby. To basista Jan Osiński (ur. 1927) i bębnista Stefan Chudy (ur. 1938). Jest też trochę gapiów – członków rodziny muzykantów. Skiba gra bardzo cicho. Mówi, że nie może głośniej, bo gra „ciągle”. Podnosi w trakcie gry skrzypce nad głowę i na nich gra. Skrzypce i basy ma po muzykancie Hobrze, o swoich oberkach mówi „śpiewaki”. Chodzi na weselach jako perkusista, o współczesnych weselach mówi, że to „dżezbandyci”.

Zeszyty etnograficzne, 5 lipca 1987

 

Fotografie z badań terenowych: Archiwum Muzyki Wiejskiej

fragmenty utworów na stronie Archiwum Muzyki Wiejskiej

Biogram

Stanisław Skiba 1932-2015

Urodził się na Kielecczyźnie, mieszkał w Zawadach koło Rzeczycy.

Samotnik, wszechstronnie uzdolniony muzycznie, naprawiał akordeony, harmonie, skrzypce i basy, których było jeszcze trochę w okolicy. Grał na skrzypcach, akordeonie. Był członkiem orkiestry dętej w Rzeczycy – chodził jako trębacz na wesela i na uroczystości kościelne. Od 1962 roku grał w zespole folklorystycznym, nic nie tracąc ze swej starodawnej skrzypcowej gry.

Skład zespołu się zmieniał. W 2005 roku jego kapela otrzymała Nagrodę im. Oskara Kolberga. Oprócz Stanisława Skiby, grającego na skrzypcach, grał Franciszek Miniak (basy 3-strunowe), Kazimierz Pawlak (bębenek), czasem też Henryk Pawlak (basy). Przez kilkadziesiąt lat Stanisław Skiba był kierownikiem kapeli. 

W 2007 roku Stanisław Skiba otrzymał medal „Zasłużony kulturze Gloria Artis”.

Archiwa:
Polskie Radio w Warszawie i Lublinie, Instytutu Sztuki PAN w Warszawie, Ośrodek Regionalny Łódzkiego Domu Kultury w Łodzi, Stowarzyszenia „Dom Tańca”, Muzyka Odnaleziona

Więcej:
muzeum-radom.pl
NagrodaKolberga.pl

Publikacje:
2001 – Ostatni wiejscy muzykanci Andrzeja Bieńkowskiego, wyd. Prószyński i S-ka (2012 – drugie wydanie, Wydawnictwo Muzyka Odnaleziona)
2009 – 1000 kilometrów muzyki. Warszawa –Kijów Andrzeja Bieńkowskiego, wyd. Mazowieckie Centrum Kultury i Sztuki (dzisiejszy MIK)

Dyskografia:
2007 Ostatni wiejscy muzykanci [CD], Wydawnictwo Muzyka Odnaleziona

Artykuły powiązane:

napisz do nas

Not readable? Change text. captcha txt
Share This